ALZHEIMER I OKOLICE

 

Obrazek mózgu

            Jeszcze do niedawna otępienie starcze przypisywano głównie miażdżycy naczyń krwionośnych w mózgu, czyli sklerozie. Tymczasem choroba, nazywana w skrócie CA, a opisana po raz pierwszy w 1906 r przez wrocławskiego lekarza Aloisa Alzheimera jest jedną z najczęstszych przyczyn załamania się funkcji psychicznych ludzi starszych i 70 proc. przypadków otępienia jest nią spowodowanych. Ryzyko zachorowania na CA wzrasta znacznie po 65. roku życia (wśród tej grupy wiekowej ok. 10 proc. ludzi choruje na CA) i rośnie wraz z wiekiem (powyżej 85. roku życia ok. 30 proc.), jednak po osiągnięciu 90. lat prawdopodobieństwo pojawienia się choroby Alzheimera znacznie spada. Pociecha to zaiste niewielka, bo i któż z nas dożywa takiego wieku? Zresztą, mówiąc pół żartem, pół serio, każdy z nas ma 100 procentową szansę umrzeć z powodu nowotworu, o ile będzie żyć wystarczająco długo. Czyli, jeśli nie kijem go, to pałką. Chociaż, biorąc pod uwagę najbliższą rodzinę chorego, z dwojga złego dużo gorsza jest choroba Alzheimera. I, jak pisze we „Wszechświecie” prof. Jerzy Vetulani, „Konieczność stałej opieki nad całkowicie niedołężnym chorym stanowi olbrzymi stres, zwłaszcza u rodzin uboższych, których nie stać na zapewnienie całodobowej opieki pielęgniarskiej. W rezultacie śmiertelność wśród rodzin chorych na chorobę Alzheimera jest przeciętnie wyższa niż śmiertelność bezpośrednich ofiar choroby”.

W Polsce na Alzheimera choruje ponad 300 tys. osób, a na świecie ok. 15 mln. Wraz ze starzeniem się społeczeństw choroba CA zaczyna stanowić coraz poważniejszy problem nie tylko medyczny, ale również społeczny. A społeczeństwo polskie wg definicji Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) jest już nawet nie stare, lecz bardzo stare (16 proc. populacji stanowią osoby powyżej 60. roku życia).

Wczesnym objawem choroby Alzheimera jest utrata pamięci świeżej. Później pojawiają się kłopoty z wydobywaniem z zasobów pamięci tkwiących tam głęboko informacji, dotyczących np. imion, nazw, adresów, tytułów książek, wyglądu twarzy. Następny etap, to niezdolność do wykonywania czynności celowych i dezorientacja przestrzenna. Deficyty pamięci budzą u chorego lęk, który przechodzi w depresję, ta zaś w końcu przeistacza się w psychozę przy jednoczesnym zaawansowanym zniedołężnieniu fizycznym organizmu. Choroba Alzheimera trwa około 5-10 lat od chwili pojawienia się jej pierwszych objawów i kończy się śmiercią pacjenta zdegradowanego umysłowo i fizycznie.

Uczeni od lat zmagają się z tym tragicznym schorzeniem, próbując poznać jego naturę oraz szukając sposobów leczenia i zapobiegania. Odkryto m.in., że mutacje (zniekształcenia) genów na chromosomach 1, 14, i 21 odpowiadają za rzadkie przypadki zachorowania na CA w wieku średnim, posiadanie natomiast genu kodującego białko, które zajmuje się transportem cholesterolu na chromosomie 19 zwiększa ryzyko zachorowania po sześćdziesiątce. Niemniej 50 proc. osób, u których występują powyższe geny ryzyka nie zapada na chorobę Alzheimera. Ponadto posiadanie któregoś z tych genów nie tłumaczy przyczyn najczęściej odnotowywanej odmiany CA. Zagadkę tę wyjaśniła grupa naukowców z Akademii Medycznej Harvarda w Bostonie i opublikowała w „Nature Genetics” w połowie 98 roku doniesienie informujące o wykryciu u 100 rodzin osób chorych na CA zmutowanego genu na 12 chromosomie. Posiadanie tego genu czterokrotnie zwiększa ryzyko zachorowania. Wykryty gen jest odpowiedzialny za gromadzenie się w neuronach i na ich zewnętrznej stronie patologicznego, neurotoksycznego białka, tzw. beta- amyloidu. W ten sposób zaistniały obok siebie dwie teorie powstawania CA.

ciąg dalszy w :Dziennik Polski, 16.lipca 1999

Mira Kuś

Comments are closed.

error: Content is protected !!